|
Wnuczek pyta dziadka czy warto jechać do Związku Radzieckiego.
Dziadek z błyskiem w oku , zaczyna zachwalać jak wspaniale tam jest: - Słuchaj , nawet pojęcia nie masz jak można się świetnie zabawić. Gdy ja tam byłem , wódka lała się strumieniami , stoły uginały się od żarcia ... A jakie tancerki... Zachęcony przez dziadka, wnuczek pojechał na wycieczkę. Po powrocie dziadek pyta o wrażenia: - Oj, dziadku chyba ci się coś pomyliło. Dziewczyny okropne , do jedzenia nic nie można kupić a o wódce tylko pomarzyć... - z niechęcią wspomina wnuczek - A z kim ty byłeś ? - pyta dziadek - Z biurem podróży "Orbis" - A widzisz , a ja byłem z Wermachtem.
|
|
|
Budzi się facet po ciężkiej libacji z kacem, jeszcze pijany, na cmentarzu. Patrzy zdziwiony, widzi pracującego grabarza, postanowił go przestraszyć. Zachodzi go od tylu i krzyczy: - hu, hu!!! Grabarz nic. Gość próbuje po raz drugi i trzeci, a grabarz nic. W końcu facet się znudził, zbiera się do domu. W pewnym momencie dostaje w głowę łopatą od grabarza. - Straszyć i drzeć mordę można, ale na zewnątrz nie wychodzimy. |
|
Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić... Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi! - Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie. Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów. - O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!
|
|
|
Na dobrym filmie w ciągu dwóch godzin główny bohater zdąży pannę poznać, wyrwać, wyobracać i rzucić.
W życiu tak nie jest... Chyba, że na wyjeździe integracyjnym z firmy.
|
|
- Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 2 z 6 |